zawsze jak zapominam o Bogu wiążę supełki...


ślad w sercu
[Księga gości]



www.cadevra.ownlog.com


moje chwile:
2007
maj
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
pażdziernik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



"Some call it faith, some call it love Some call it guidance from above You are the reason we found ours So thank you stars "/Katie Melua/


"Jeśli będę taka
Jakiej nie rozumiesz
O jedno Cię proszę
Kochaj mnie jak umiesz

inne blogi:
Agata
Grzesiu
Jadziowa
Asiowa
Łukaszek
Piękny
Buch
Nejmless
Cadevra




- - - - - - - - - - - - - - - - -

Foto From OnePhoto.Net
Powered By ownlog.coml



Link :: 02.09.2005 :: 14:48
...przepraszam...bo jest za co...przepraszam za moje serce, że mnie nie słucha...i przepraszam ,że ja go nie słuychałam od poczatku...prawie od początku...przepraszam, że nie wiem co robić...przepraszam, że za mało sie staram....
...może lepiej by było gdyby mnie nie było?
:((
I co ty na to?: (4)


Link :: 04.09.2005 :: 12:57
Przyjacielu/Przyjacióko...
Dzieki Tobie wiem, że świat nie jest taki straszny jak się wydaje...
Dzieki Tobie wiem, że istnieje radość...szczęście...
Dzieki Tobie wiem, że nie jestem sama...

Gdybym mogła spojrzeć na siebie Twoimi oczami to co bym zobaczyła??
...odpowiedz...
I co ty na to?: (8)


Link :: 07.09.2005 :: 10:49
Nie rezygnuj z tego czego pragniesz na prawde...z marzeń, planów, celów...Nie rezygnuj nigdy!!!
...daj im tylko troche czasu...
I co ty na to?: (4)


Link :: 08.09.2005 :: 09:23
...i tak samo każdego dnia, każdej nocy tuż przed zaśnięciem słyszę jej krzyk, płacz...
rano widze spuchnięte oczy i wymęczone nieprzespaną nocą spojrzenie...
i tak samo każdego dnia boje się o to, że ją stracę, że już nie będzie taka jak zawsze...
...wiem, że nie mogę pomóc; że moje łzy i zamartwianie nic nie da...ale nie potrafię inaczej...
...czasami chciałabym uciec stąd, schować się gdzieś, ale nie mogę zostawić jej z tym samej...

...przepraszam mamo...przepraszam za moją bezradność...

...wiem, że muszę być silna dla niej...ona ma już tylko mnie, a ja mam tylko ją...:(


*************************
"...dajesz mi niepokorne myśli, niepokoje
tyle ich juz mam...
...kochana...
nie myśl, że nie miniemy nigdy się choć łatwiej
razem iść pod wiatr..."
/Przemyk&Nosowska/
I co ty na to?: (4)


Link :: 10.09.2005 :: 19:28
...Czechowice-Dziedzice...to miasto zawsze kojarzyło mi się dobrze i zawsze bedzie sie dobrze kojarzyć...Jak wszędzie zdarzją się upierdliwi sąsiedzi i zryte jednostki, które psują cała aurę...ale i z tym można sobie jakoś poradzić...:P
Wielu rzeczy żałuje...ale nie żałuje że po tych kilku latach wróciałm właśnie tam...że coś(ktoś:P) mnie tam przyciągnęło(i dalej przyciąga:))...A nawet przeciwnie: jestem wdzieczna losowi za ten fart!:))

A wczoraj znowu czechowicka noc...przesiaknięte rafineryjnym aromatem ubrania, włosy...to wszytsko ma w sobie coś...Nawet gra tymi samymi kartami co kiedyś:)...Tylko troche w głowie inaczej...jakoś bardziej po kolei...częstsze zamyślenia,obawy...nawet za częste...no i wspomnienia...:)

Czechowice...czas dziecka...czas miłości(:*)...beztroska i zabawa...i tak zostanie...I mimo wszystko...(i wszystkich) bede tam wracać...Nawet jak mnie tam już nikt nie bedzie chciał...
DZIEKUJE...za wszystko...za te dni...za te chwile...


******************************

"Spokojnym swym istnieniem
zachwycił mnie samotny kamień.
Pozazdrościłam mu...
W milczącej egzystencji
odnaleźć się zapragnęłam.
Rzekłam i stało się...

Leżę na poduszce z miękkiego mchu;
i nie przeraża nieskończoność bytu.
Nie pragnę, nie zazdroszczę ...
Po prostu trwam.
Szczęścia w najczystszej
formie doświadczam.

Wszystko, co ludzkie,
zawstydza mnie.

Naprawdę wole kamieniem być...
Kamienie nigdy nie śmieszą do łez."
/HEY/

...naucz mnie kochać...



I co ty na to?: (3)


Link :: 13.09.2005 :: 16:29
...i znowu dopadła mnie szarość...zwyczajność...

...zasnęłam...niech mnie ktoś obudzi...:((
I co ty na to?: (3)


Link :: 14.09.2005 :: 08:49
"Ludzi tłum, słodki dym, wolna miłość...
tutaj nie ma miejsca na gniew(...)
Wolny świat malowany dźwiękiem
Cofnąć czas--o tym tylko marze...
wrócić chce, choć na kilka chwil.
Cofnąć czas do krainy marzeń
powiedz mi: ilu nas jeszcze jest...?"
/IRA-"Woodstock"/

...bo są rzeczy, o którch nie da się zapomnieć, które robią na nas takie wrażnie, że z sentymentem patrzymy wstecz i z utęsknieniem wypatrujemy kolejnych takich chwil...
...i są też ludzie, którzy pozostawiaja niezatarte wrażenia...i na ich ponowne spotkanie czeka się z niecierpliwością i łopotem serca...
...bo jest też zachwyt, który nigdy nie mija...który sprawia, że szary swiat staje sie kolorowy...

...no i co ja na to poradze??:)
I co ty na to?: (2)


Link :: 17.09.2005 :: 14:32
...zycie jest trudniejsze niz myślałam...i za mocno kopie...i zawsze kopie mnie...:(
I co ty na to?: (3)


Link :: 18.09.2005 :: 16:32
A miało byc spokojnie...miałam być w domciu wcześniej...miałam sie wyspać...no i nic z tych planów nie wyszło...Bo nas na taki se spontan wzieło...Wysiadłyśmy z O. z ostatniej 2...stoimy n aprzystanku (jak zwykle...) i gadamy o pieddołach (jak zwykle...) i nagle pada niezwykły tekst:
-"Ej...nie idźmy do domu jeszcze..."
-"...OK, bo w sumie głodna sie robie"
-"O tej porze to tu nie bardzo jest co zjeść...ale ok..poszukamy"
No i sie wybrały 2 sieroty w poszukiwaniu jedzenia...dodam że było juz po 23...i była to misja prawie-że-nie-realna...Ale, że do odważnych i szlonych świat należy...to w droge!
Kurs 1: na pizzerię...kilometry w mrozie, deszczu i huraganach tylko po to, żeby sie dowiedzieć, że.."czynne do 22"
Kurs 2:pizzeria 2...kolejne kilometry w kierunku hotelu Magura do lokalu w którym podaobo jedzonko być miało...tylko po to, zeby sie dowiedzieć że "jedzonka od pół roku nie produkujemy...":P
Kurs 3(niedokończony):...zaczyna co raz mocniej padać...a my przez pasy...pod mostem...na światła...i nagle myśl:"Ej...ale Rogata jest bliżej"...więc...:
Kurs 4:Rogata...przemierzyłysmy kolejne 1000m...dotarłysmy na miejsce...poczułysmy zapach jedzenia...no prawie jak u mamy...:)
Wchodzimy...siadamy...cieplutko, przytulnie...nawet klimatycznie..i ten zapach jedzenia...Podchodzi elegancki, choć średnio przystojny PAN i podaje menue...Przegladamy je z O. bardzo starannie...same kuszace nazwy, ale jest jedno ale...:MAŁO KUSZĄCE CENY!No bo jak można dac 15 zł za 4 szt pierogów...abstrakcja...!Szukamy...szukamy...i oto są...na ostatniej stronie...zapomniane i pomijane:FRYTKI...za 4zł...
Po jedej porcji zachciało nam się drugiej...a tu taaaaki wypych:kuchnia juz nieczynna!FUCK!No ale miło jest...Posiedziałysmy jeszcze ładnych pare chwil...pogadałyśmy na tematy żciowe, chociaż nieco dołujące(czasem trzeba)...bo taka rozmowa zbliża...:*A z O. mogłabym tak gadac cały czas...
Pan kelner, ten uprzejmy i srednio przystojny, przed wytawieniem nam rachunku udał sie na chwile "relaksu"...tzn zamknął sie z pewna "dziewczynką-co-najwyżej-17-letnią" w nieczynnej sali...nie było go ładne pare minut...i wyszedł jakiś taki zadowolony...No cóż...mało mnie obchodziło co tam robił...no bo w końcu jadłam...fuj!(echm...oby to nie była f.ex.kucharka:/)
Czas do domu...ciężko bo ciężko ale sie zebrałyśmy...a prawie zapomniałam...jeszcze napiwek dla kelnera, żeby na przyjemności miał...:P...i do domu...
Rozstanie sprawiedliwe przy swiatłach...liczenie kroków do domu (ja miałam 585...a ty??)...a i tak O. była szybciej...:P
No i do łóżeczka...a było juz dobrze po 1...:)

Ola... moja ty myszko...wracaj szybko...bo jeszcze nie wyjechałaś, a ja juz tęsknie...Bo z kim ja będe tak wariowac jak z tobą...?Z kim bede robić maratony w poszukiwaniu frytki??Albo z kim będe grzebać w majtkach...echm...w marketach oczywiście...??
Kocham cie...wiesz?
I co ty na to?: (2)


Link :: 22.09.2005 :: 21:59
"a gdy mnie sen zmorzy zakradnij się
i pozbaw mnie twarzy
powoli zedrzyj skórę uwolnij mnie
od rysów tych przeklętych
a z gliny ulep mi kobiety prostej twarz
i nową daj tożsamość
nauczę się nauczę jej na pamięć
i kiedy się spełni bezkarna i naga przejdę ulicą"
/Hey/

...tak wiele błędów których nie da się naprawić...
...tak wiele zmarnowanych chwil...
a myślałam że uda mi się żyć z dnia na dzień...i niczego nie żałować...

I co ty na to?: (6)


Link :: 25.09.2005 :: 16:00
‘Cause nobody loves me,
It's true,
Not like you do.'
/Portishead-"Sour times"/

I co ty na to?: (4)


Link :: 26.09.2005 :: 15:29
A baby to istoty wredne, wyrachowane, pozbawione współczucia... Niby takie biedne i niewinne, naiwne i słodkie, a pod tą maską kryje się prawdziwy demon...taki który knuję, kombinuje i miesza. Bo baba zna swoja moc, wie, że jej urok powali każdego i każdą, i sprytnie to wykorzystuje... Baba nie potrafi być prawdziwym przyjacielem...bo babska przyjaźń nie jest bezinteresowna...Baba i miłość?A to cos takiego istnieje...?!Baba nie widzi tego co jest tuż-tuż, no to jak może miłość zauważyć...?
Baba zawsze ma o wszytsko pretensje, zawsze jest coś co należałoby wg. niej zmienić, poprawić, ulepszyć, czyli po krótce: dostosować do jej wymagań, oczekiwań. Gdy baba ma zły humor zaraża nim wszystkich wkoło, no bo skoro ona ma sie źle, to dlaczego innym miało by być dobrze!? Babie zawsze wydaje sie ,że ma racje, a nawet jeśli jej nie ma-i tak nie da się przegadać... Bo baba juz taka jest...taka suka i już...
Na szczęcie, jak we wszystkim co w przyrodzie, wśród bab występuja wyjątki: prawdziwe kobiety...

...bo ja mieszac i kombinować nie umiem, mam za miękkie serce, żeby ranić innych, nie zmieniem świata, ale zmieniam siebie, a te złe humory zawsze chowam w rękaw...może i jestem marudna,i narzekam na wszystko,ale to mi można chyba wybaczyć...:)
...nie jestem jeszcze kobietą, bo jestem dzieciak...i wstydzic się tego nie będe...bo ja mało wiem, a i wcale wiedziec wiecej nie muszę..
I co ty na to?: (5)


Link :: 30.09.2005 :: 13:43
Gej-Party??

Babskie imprezy są niezastąpione... Żadnych facetów, żadnych obciachów, to, co się myśli to się mówi(niezależnie od tego jak głupie i zbereźne miałoby to być...:P).Taka tzw. solidarność jajników...
Miałyśmy pić wino, oglądać smutne romantyczne filmy, zwierzać się i płakać... Taaaa.....jasne!!! Wino było...o smaku pieprzu...(ale piłyśmy...), filmy psychologiczne (do myślenia:/)... płacz ze śmiechu (no nie licząc mojego płaczu na „Bridget Jones: W pogoni za rozumem” - tak! płakałam... głupia jestem, bo innej wymówki nie znajdę...:)) i żadnych zwierzeń... a no i oczywiście „ja” jako temat do napieprzania się... Z tej części imprezy” wniosek był jeden: jak ktoś ma ładne geny to mu ładnego ojca dzieci szukać nie trzeba… Tak! One zaczęły szukać mi kandydatów na ojców dla mojego przyszłego potomstwa...(no daleko nie trzeba było...(patrz wyżej)). Ranking zaskakujący (i to bardzo...)-nie do wglądu publicznego…:P Brakowało jeszcze męża, no, bo to nie możliwe, żeby którykolwiek z ojców był i mężem...to się nie godzi...!!! Nigdy w życiu...:P

Ale jednak tak z babami to sobie można pożartować bez skrupułów... Pikanterii też nie zabrakło... A no bo to maja wina, ze u Niej na kablówce było Gay.tv... Reszty można się domyślić... :P Ale to mało „ruszające” było...:P W sumie bardziej odrażające i żałośnie śmieszne...Tolerancja tolerancją, ale… Nigdy więcej... Nigdy w życiu..

Dalej nie umiem infantylnie i seksownie dymać ust(tzn. wydymać)… No cóż-muszę znaleźć inny sposób flirtowania i podrywanie...(a w sumie to po co mi to...?przecież prawie każdy facet to świnia...podkreślam: PRAWIE:))

No i będzie mi tego brakowało... Ale z drugiej strony, w takich chwilach wiem, ze to na zawsze, że to się nie zgubi… i żadne Krakowy, żadni księża z bajek z rumakami czy bez, żadne inne „the best friends” tego nie zniszczą... Nie będzie łatwo, ale my damy radę... Nas się nie rozdzieli... Nigdy w życiu...

P.S.: Polecam do oglądania...i prawie każdy kobiety oczernia...sama prawda??:
1."11.14"(ciekawy… pogmatwany… nic z niego nie wiem…:P)
2."Apartament"(genialny…"Maybe tomorrow I’ll find my way home…so maybe tomorrow…"-Stereophonics---Wrauuu…)
3."Closer" (kolejny film o tym jak to baby są wredne i jak gmatwają życie sobie i innym...;()
4."Bridget Jones 2"(...Like a virgin… touched for a very first time...:)(tu się popłakałam...))
5."Efekt motyla"(zwłaszcza o 6,20 rano…)
6. "Honey" (przedrzemałam....:P)
...reszty nie pamiętam...(sorry)...ale chyba też były fajne...

P.S.2:
"Give me the reason to love you...
…give me a reason to be a woman…"/Portishead-"Glory Box"/

…no co ja na ten mój nastrój poradzę…nic…

P.S.3: Jestem w trakcie lektury "Monologi waginy"- bliskich, dalekich znajomych i nieznajomych z góry przepraszam za mój głupi humor...:P

...
I co ty na to?: (2)