|
ślad w sercu [Księga gości] >
Jakiej nie rozumiesz O jedno Cię proszę Kochaj mnie jak umiesz Agata Grzesiu Jadziowa Asiowa Łukaszek Piękny Buch Nejmless Cadevra - - - - - - - - - - - - - - - - - Foto From OnePhoto.Net Powered By ownlog.coml |
![]() Link :: 01.08.2005 :: 22:40 Spałnia sie moje marzenie...Coś na co czekałam całe 3 lata...Zawsze cos stawało na przeszkodzie...a to brak namiotu, a to śpiwora, albo kasy...Teraz nareszcie nic nie da rady zaburzyc naturalnego obrotu powyższych spraw! Jade na WOODSTOCK i nic, ale to nic mi nie przeszkodzi...Nagdroda za cierpliwość...za maturę...za całe 3 lata... Jade z ludźmi z którymi na pewno będe czuć i bawić sie dobrze(bo jak nie to bedzie źle...)z ludźmi których lubie (czasem mi się wydaje, że aż za bardzo:P),a i tak naprawde gdybym ich nie poznała pewnie by mi się znowu nie udało tam dojechać...(heh...nie mów hop...)A tak realizacja jest juz o krok...mój pierwszy raz... Jutro 18:))dworzec PKP--->18:50 pociąg BIELSKO-BIAŁA--KOŁOBRZEG--->10 godz i 11min jazdy i...KOSTRZYN! A potem to już tylko zabawa...oby najlepsza w moim życiu... "Zapowiada się niezła zabawa...Labadidabadabadadajdaj wesoło jest..." I co ty na to?: (5) Link :: 09.08.2005 :: 00:06 Stoje pod gigantyczna scena; na niej zapłakana Kasia Nosowska, po moim policzku kapie łza...tak jedna za drugą...a ja wciąż nie moge uwierzyć, ze tu jestem...jakos za łatwo poszło...Jestem w Kostrzynie nad Odrą i jest mi az za dobrze, żeby to mogło byc na prawde... Dzień pierwszy był meczący...ale i był istnym maratonmem pijaństwa...Własny rekord ilosciowy pobity...nie chwalę się bo nie ma czym...:P Dzień drugi...no co by tu robić...Pić?No i znowu to samo...tylko tym razem bez rekordów...A no i mi kwiatki w ogródku wyrosły...konkretniej reszta dojechała...Sie Bronów i Czechowice rozpanoszyły...:P Trzeciego dnia fundusze poszły w cholere i trza było Niemców udawac..bo jak sie pic chce trzeba sie elokwencja wykazać....:))Bądź co bądź udało sie.... A potem to juz tylko "Hej Bejbe" i "Wstawac kurwa brudasy!!!"...(oj tego to bedzie brakowało....) Czwartego dna przeszlismy do głównego celu festiwalu...koncerty...Zaczeło sie od POGODNA i tak przygrzali, ze mi nos spaliło...A i jeszcze "KSU do dupy!!!", "KSU do domu"...(a miałam nie prowokować...:P) Piąty dzien był najgenialniejszy ze wszystkich...Po pierwsze zjadłam pierwszy normanly posiłek...a to juz sukces...Później było miło...bardzo miło...I znowu muzyka, i zabawa..taka w pełni...A idealnym zakończeniem wszystkiego był Hey...i Nosowska Master...i chociażby dlatego warto było przejechać 509 km... ...a to, że oczka mam ładne to wiem...i to od zawsze wiem...i, z ejestem miła też...i, ze mam słodki głosik...bo ja wogóle jestem the best... I co ty na to?: (8) Link :: 10.08.2005 :: 23:56 ...życie po woodstocku to rzecz bardzo ciężka...Trudno jest wrócic do szarej rzeczywistości...trudno się przyzwyczaić do tego, ze tydzien ma 7 dni, a doba tylko 24 godziny!Dookoła taka zwyczajność, blado i nudno...a tam wszystkie kolory tęczy i pełno słońca... Rozregulowany żołądek daje znać o sobie...i nie pozwala zapomnieć o tym co było...co jest...:)) Teraz trzeba sie na nowo nauczyć porządku...bo z pokoju burdelu robić nie wypada...(namiot to co innego), no i trzeba wode w toalecie spuszczać...to nie toi toi....a szkoda:)) Teraz zostały tylko zdjęcia i wspomnienia...ojej...szybko nie znikną...a i jeszcze wieczny, wytatuowany uśmiech na twarzy... ...energii mam dość na najbliższy rok...Woodstock 2006...przybywam!!! I co ty na to?: (9) Link :: 13.08.2005 :: 11:03 ...a jednak zdarzają się cuda...a jednak istnieje piękniejszy świat...i jednak da się żyć z wiecznym uśmiechem na twarzy...Kwitne?I co z tego...żebym tylko nie przekwitła za szybko...:))) I co ty na to?: (5) Link :: 16.08.2005 :: 20:43 ![]() ...a jednak mi żal.... I co ty na to?: (11) Link :: 19.08.2005 :: 10:16 ...czas zacząć życie...tak w pełni zanim sobie ode mnie pójdzie w cholere...chce je przeżyć tak, żeby-jak juz przyjdzie umierać-móc powiedzieć, że żyłam tak jak chciałam i że niczego nie żałuje, że zrobiłam wszystko co miałam zrobić i że osiągnełam swoje cele, spełniłam marzenia... ...juz tak moge powiedzieć...juz moge umierać... I co ty na to?: (2) Link :: 20.08.2005 :: 13:53 ...za wiele szczęscia zachłysnęło mnie może to złudzenie...gdy jesteś blisko boje sie że jutro znikniesz w noc...chwila wiecznoscią jest i błoga ciszą za wachlarzem rąk...gdy w slad za przeznaczeniem stawiasz ze mna każdy krok... I co ty na to?: (2) Link :: 21.08.2005 :: 12:38 zdumiewajacy komentarz wbrew-pozorom-normalnego Sebastiana...na pewnym całkiem zwyczajnym blogu: "jupi jestem pozdrowiony :> ja teeeż pozdrowuję i ... jupi jestem pozdrowiony :> ja teeeż pozdrowuję i wszystkich co się wpisali przedemną i tych co po mnie i tych co się nie wpisali i tych których wpiszą i tych co spisza (np. kanary w autobusie, albo w pociągu) i jak np milicja kogoś spisze za przejscie na czerwonym albo na żółtym albo zielonym albo jak ktoś sciane popisze sprayem albo w kiblu sie wpisze na ścianie kredką albo ołówkiem albo markerem albo jak popisze w autobusie siedzenia markerem a przed nim bedzie kanar i go spisze i jak sie bedzie popisywał przed kanarem że się tu wpisał to go wogóle nie spisze bo sie kanar też tu wpisze ale sie nie podpisze że to kanar ale np "pingwin" albo "treser pingwinów" albo "treser morświnów" albo świń albo kur i kogutów i krów i psów i kaczek i gęsi i indyków i kotów i weterynarzy co je leczą i lekarzy i hirórguf i pediatrów i pedagogów (od polskiego matmy angielskiego informatyki &c), demagogów i demagików i magików, prestydygitatorów i dygnitarzy (nie - to skreślić), ornitologow i geologów i ginekologów (;-P) i tych co robią kręgi w zbożu bo to tez jest podpis i wpis ale to mogą być np ufo i oni nie wiedza ze to podpis tylko tak im przez przypadek wyszko jak lecieli nad tym zbożem a czasami to takie slady tez w trawie zostawiają bo nie wiedzą czym sie rozni trawa od zboża, no czywiscie tym ze zboże jest żółte a trawa zielona ale jak np przechodzisz na zielonym to Cie milicja nie spisze a na żółtym to już spisze i wtedy sie tu wpisze taki milicjant ale nie jako pan milicjant tylko np pan pies bo ma cztery łapy cztery łapy a na łapach pies kudłaty kto dogoni psa... ~sebastian~, 2005-08-18 23:47 " I co ty na to?: (12) Link :: 22.08.2005 :: 17:22 ...ciężko bedzie skończyć coś co jest miłe...a kiedyś skończyc bedzie trzeba... I co ty na to?: (5) Link :: 24.08.2005 :: 17:59 ...bo ja nie lubie jak ważni dla mnie ludzie maja zły humor...bo wtedy mysle...co jest?co się stało?i przez kogo?...przeze mnie? ...ciesze się gdy moge pomóc...i gdy ten ważny dla mnie ktoś na nowo sie uśmiecha...bo dla takich chwil warto żyć...dziekuje... I co ty na to?: (6) Link :: 28.08.2005 :: 14:58 Mam przyjaciół...dzieki nim mam dla kogo zyć...Oni daja mi radość...szczęscie...uśmiech...Moge na nich liczyć zawsze...prawie zawsze:P!Sprawiają, że świat wydaje się łatwiejszy...piękniejszy...staje sie nawet cudem... Z nimi te szare dni maja kolor tęczowy... Przy nich nie potrafię sie martwić...smucić... Nie musze mysleć o tym co bedzie jutro...żyję chwila... Dziekuje Wam, że nie musze udawać...że moge byc po prostu sobą... Dziekuje za poczucie,że jestem potrzebna...że jestem kochana... Dziekuje za uśmiech, który rozpromienia... Dziekuje za wszystko...,bo gdyby nie Wy to mogło by byc źle...i to bardzo... Dziekuje za podnoszenie na duch w trudnych momentach... Dziekuje wszystkim Wam... I co ty na to?: (7) Link :: 30.08.2005 :: 10:44 ZAGADKA: Jak zarobić, a się nie narobić?? I co ty na to?: (11)
|