![]() |
| No i koniec zasranego, aczkolwiek jednoczesnie błogiego lenistwa... Pusty portfel i z lekka dokuczająca nuda zmusiły mnie (nas!) do podjęcia radykalnych kroków i znalezienia pracy. bo tak raz w roku wypada zapomnieć, że jest się błogim, małym dzieciaczkiem i pobawić się w zapierdalajacego 8 godzin robola pierwszej zmiany... Dobra, ja już nie narzekam, inni maja gorzej. Bo naszą pracę można pod artyzm podpiąć. Wymaga skupienia, pewnej ręki, solidności, cierpliwości no i, rzecz jasna, talentu! Sklejanie kartoników do krówek jest bardzo odpowiedzielnym zajęciem. Bo jak kiedyś ktoś krówki kupi i mu się kartonik rozklei?? No tragedia! Gdzież ten biedak je pochowa? Do spodni? A nuż zapomni o nich i się mu w praniu kapsy posklejają... No nieszczęście! No więc tak sobie sklejamy te kartoniki od LUXURY CREAM FUDGE, czy też po arabsku KRÓWEK MORDOKLEJEK, przez 8 godizn dziennie...tzn dopiero jednodziennie...ale jutro będzie drugodziennie... i potem trzecio- i czwarto-, w atmosferze miłej i pracy wydajnej sprzyjajacej... A i z taka motywacją, że ja pierdziele... Bo stawka kusi, kusi, kusi... Za wypłate może na Karaiby nie pojedziemy, ale do Koluszek... czemu nie?:P A teraz AVE, joł i elo...mykam spać... bo o 4 budzik znów brutalnie zawyje melodyjkę ze Smerfów (zasrany Gargamel!) i będzie trzeba otworzyć przynajmniej jedno oko, żeby widzieć czy woda która leci jest ciepła czy zimna, i czy pod kram wkładam głowę czy nogę... OK...nara! |
| Komentarze: |
| 15.08.2006 :: 13:50 :: 87.105.118.86 Kamyk wiem...w dużej mierze to moja wina...bo mogłam zadbać o ta znajomość...zobaczymy może da sie cos jeszcze uratować... |
| 14.08.2006 :: 00:01 :: 62.87.189.173 i vice versa... |
| 13.08.2006 :: 01:51 :: 87.105.118.86 kamyk a ja Ci powiem że mi smutno... bo juz całkiem zniknełam z twojego zycia...i tego bloga...kiedys sobie jeszcze mieszkałąm z lewej strony a teraz ;( nic po mnie nie zostało... |
| Ownlog.com :: Wróć |