![]() |
| Woodstock Woodstock i już po... Jaki był? Inny, bardziej świadomie przeżyty..no bo przepraszam, że już nie bawi mnie chodzenie narąbaną przez 24h/dobę i rzganie po kątach (czy też sikanie na leżących w śpiworach:P). I przykro mi, że nie wszyscy potrafią to zaakceptować, przyjąć do wiadomości... Było zabawnie, bo nie obyło sie bez sytuacji śmiechu wartych, bo i mieliśmy wręcz pieśń/hymn: "Ty głupi pędzlu", i mieliśmy Laureata Złotego Szczocha (Borys idolem wszystkich:)). I jeszcze mieliśmy gromkie "STO LAT" za każde kichnięcie, które pół wioski piwnej brało za czyjeś urodziny i dołączało się do spiewu! Piszę, że "mieliśmy", chociaż może powinnam napisać, że "mieli"...bo w tym roku byłam jakby obok. Bo jakbym nie była obok to chodziła bym poirytowana cały czas...A przecież nie po to jechałam prawie 500km, tylko po to, żeby się bawić.. Ze strony muzycznej: o tym mogę powiedzieć niewiele, bo słuchałam z dystansu... Byliśmy na 3 koncertach, ale i tak najlepiej wypadło INDIOS BRAVOS i energetyzujący Gutek na scenie:) Z atrakcji "przygotowanych" zahaczyliśmy jeszcze o wykład Kazi Szczuki w feminizmie... Ech...w tym roku myślę "Woodstock", mówię: "zawsze mogło być lepiej"...ale jekby tak przysłonić oczy na niektórych to było by bosko... I mi nie przeszkadza, że jestem nudna...ja...my bawiliśmy się dobrze...I 3 miesiąc za nami:))) P.S.: nie umiem pisać, bo jestem zbyt stronnicza i rozgoryczona...proszę o dopisywanie wszelkich innych nie wymienionych, tudzież zapomnianych faktów w komentarzach. P.S.2: zapomniałam co miałam napisać...aha...wiem...DZIĘKUJĘ KOCHANIE:*:*:*:*:* |
| Komentarze: |
| 06.08.2006 :: 22:57 :: 62.29.134.2 Len Do patologii napewno? Kto mnie jeszcze do niedawna kozą nazywał,co?Ja wiem,takiego ojca i matkę i wujka i babke to ze swieć szukać:)No i jeszcze formalnego ojca.Włąśnie a propo formalnego ojca-kitikat sie skończył:] |
| 06.08.2006 :: 22:40 :: 83.5.11.70 Lukasz no córka...jak Cie nikt nie kocha? No ok moze nasza rodzina nie jest idealna, moze nie znasz prawdziwego ojca, ale tych co masz to szanuj bo lepszych sie mieć nie da! a do patologii to też nam daleko! ;> |
| 05.08.2006 :: 00:20 :: 62.29.134.2 Len Jak to miło czytac jak rodzice się kochają:]Czemu mnie nikt nie kocha?I czemu nikt nie napisze,że za mną tęsknił?!Ej,no!wiem,wiem...macie mnie w Tyłku:D(chociaż nie wiem kto to) |
| 04.08.2006 :: 00:43 :: 83.5.59.118 Łukasz Nie wiem od czego zacząć. Powinienem, chce od DZIĘKUJE!Dziekuje że mogłem tam pojechać(bez Ciebie pooglądałbym tylko skromne relacje w TV), dziękuje za to że przez 6 dni mogłem być nieomal 24 godziny przy Tobie, dziękuje Ci za cierpliwość, za to że wytrzymywałaś moje narzekania na to że za gorąco, za duszno, za brudno etc ;-) Dziekuje za Trzeci Miesiąc, dziękuje...:-* Może i faktycznie bylismy jakoś obok tego co sie działo w Kostrzynie, ale ja zeby sie dobrze bawić nie potrzebuje alkoholu, masowej imprezy, nawet muzyka zeszła na plan dalszy...(Ale Ani Kukiole mówimy że byliśmy na PSIOCREW bo nam nie da notatek z drugiego roku;> ) Woodstock to kilkaset tysiecy ludzi ale ja widziałem tylko Jedną, tylko Jedną chiałem widzieć i najpiękniejsze były te momenty kiedy mogliśmy być sami,uciec chodź na moment od zgiełku i kurzu, choć zniknąć gdzieś w tłumie było niemożliwe...Na szczęscie pare razy sie udało. Ten wyjazd, zresztą dni po powrocie też,dają mi pewnosć a raczej potwierdzają coś co wiedziałem juz dawno, co wiedziałem o Tobie, o sobie , o nas..I w ogóle to wow.. wow..że jeszcze chces ze mna być po tym jak widziałaś jak sie pluje pasta do zębów po łokcie, jak łaże brudny nieumyty,rozczochrany jak spaniel ze schroniska(choć w tamtej bajce ktoś inny robił za spaniela ;> A gdybyśmy nie żyli przez te pare dni w Kostrzynie jak burżuje to moglibyśmy nawet nad morze pojechać, bo te naciagacze chytre miały jednak racje że będzie fajnie...ale co to za fajnie bez nas..? ;-) Spoko.. piojedziemy za rok..na Woodstock też..albo i gdzie indziej! |
| 03.08.2006 :: 22:11 :: 62.29.134.2 Len A ten poniżej, to niech cicho siedzi:] |
| 03.08.2006 :: 14:33 :: 84.40.208.131 ~$~ Ty goopi puzlu.. ;pbyło jasno i ciemno, duszno i przewiewnie, ciepło i chłodno, mokro i sucho, głośno i cicho, twardo i miękko, agresywnie i spokojnie, szybko i wolno, wysoko i nisko, głodno i syto.. wszystko dzięki Niej, dziękuję że byłaś, jesteś i będziesz, przepraszam też za to za co powinienem przeprosić :* a Woodstock? dział się obok, a z boku ogólnie rzecz biorąc wyglądał jak śmietnik, burdel, wręcz przedsionek piekła (mówię jak o. dyr. R*dzyk :p), kupa syfu poprzetykana kilkoma perełkami i brylantami do tego bezczelnie zwieńczona błyszczącą czerwoną soczystą wisienką (i nie mówię tu o Jurku O. ;]), po tym wszystkim wizyta w przeciętnej restauracji, ba! nawet kąpiel pod prysznicem na campingu smakuje jak.. chrupkie pieczywo z kremem i chrupkami miodowymi, albo chrupki miodowe z wódką miodową, albo wino z cytryną i wodą sodową ;) nie powstrzymam się by się nie pochwalić że opiłem się wody morskiej, najadłem się kremu do opalania, nawdychałem piasku z plaży.. pogadałem z Nią jak dawno nie gadałem i jak nigdy z nikim innym.. zobaczyłem jak niektórzy mogą być płytcy, a inni mogą na tą płyciznę skakać ryzykując skręcenie karku (aż mi jej żal ;( poważnie) może też dowiedziałem się coś o sobie? czy jestem wybuchowy? czy przywiązuję zbyt dużą wagę do symboli? czy jestem czegoś wart i czy dostrzegam wartość w innych? hmm, chyba zrodziło to więcej pytań niż odpowiedzi.. może czas pomedytować, zajrzeć w głąb siebie, zastanowić się nad sobą.. (tak! autopsychoanaliza! ;p) "I znowu zadrapałem sobie delikatną skórę twarzy. Mama mówiła, że to pocieranie, to na tle nerwowym." S.S. + A.K. WNSM :) p.S. pozdrawiam tych którzy byli i tych którzy nie mogli być.. osoba pode mną stawia wszystkim piwo :p |
| 03.08.2006 :: 00:02 :: 62.29.134.2 Len A ja nie byłam.Na następnym też mnie nie będzie.A i szkoda gadać... |
| 02.08.2006 :: 17:04 :: 83.7.44.149 Miałaś prawo bawić się jak chciałaś, inaczej, w swoim stylu... i to jest właśnie fajne ;o) |
| Ownlog.com :: Wróć |