zawsze jak zapominam o Bogu wiążę supełki...


ślad w sercu
[Księga gości]



www.cadevra.ownlog.com


moje chwile:
2007
maj
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
pażdziernik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



"Some call it faith, some call it love Some call it guidance from above You are the reason we found ours So thank you stars "/Katie Melua/


"Jeśli będę taka
Jakiej nie rozumiesz
O jedno Cię proszę
Kochaj mnie jak umiesz

inne blogi:
Agata
Grzesiu
Jadziowa
Asiowa
Łukaszek
Piękny
Buch
Nejmless
Cadevra




- - - - - - - - - - - - - - - - -

Foto From OnePhoto.Net
Powered By ownlog.coml



Link :: 03.05.2006 :: 23:32
Zielona gałązka mi wylazła z serducha i wreszcie może wypuscić kwiatuszki... Męczyła się tam trochę, całą jesień i zimę... Na wiosnę zaczęła kiełkować i boleć. Teraz przebiła się przez wytrzymałe ściany wsierdzia, śródsierdzia i nasierdzia i oplotła głowę...omotała. Wyszła, bo miała do kogo wyjść, została wreszcie podlana. Bo zwariowałam, oszalałam, opętało mnie... normalnie krzyżyk na drogę:D. I słoneczko świeci i jakoś tak się kolorowo zrobiło... Czy to Niebo?Czy umarłam?Nawet jeśli to zostawcie mnie tu w ciszy i spokoju, w moim letargu... W moim szczęściu!!!

Jesteś moją Coca-Colą...nie Polo Cocktą, nie Tesco Colą. Najprawdziwszą Coca-Colą!Uzależniasz!Każda chwila bez Ciebie jest stracona!Jak ja mogłam żyć bez Ciebie...?

Kwitnę?(jakieś deja vu?)Tym razem nie przekwitnę...wiem to na pewno!

*******************************************************************


kto się obudzi z nas?czy Ty czy ja?
I co ty na to?: (5)


Link :: 09.05.2006 :: 01:17


"Co sie dzieje?
Stoi w przedpokoju, obejmuje drobną postać, wcale nie chciał jej obejmować, to dlaczego stoi i pochyla się nad nią, i głaszcze jej ramiona i nie chce przestać?Co się dzieje, że ona się nie wyrywa, nie kąsa, nie drapie, schowała pazury i, wtulona w niego, czeka?
On podnosi jej brodę do góry i dotyka ustami jej warg, bezbronnych, a ona nie gryzie tylko poddaje się?
Co sie stało?(...)
Światło odbija się od kryształków wiszących w oknach(...) Leży na łóżku i całuję tę dziewczynę, pierwszy raz całuje. Z tamtymi się nie całował, żadnej tak nie całował. (...)
A teraz jesteś moja i ja jestem twój, będe cie kochał, już cię znam...
-Kocham cię-powtórzył-Jesteś moje wszystko."/K.Grochola, "Osobowość ćmy"/


I co ty na to?: (2)


Link :: 12.05.2006 :: 23:57
"ona i on dla siebie zwariowali"

piękny poranek, mimo wczesnej pory ona się uśmiecha do siebie cały czas. nie szkodzi że zapomniała wyśiąść na swoim przystanku, nie szkodzi, że jak zwykle zapakowała za dużo rzeczy do plecaka. i tak jest cudnie...już jest cudnie.
bo to na co czekali dziś się spełnia, autokar już czeka, już jedzie, już jest...
w wielkim mieście wszyscy chodzą szybko, a oni powoli, beztrosko, ciesząc się słońcem, ciesząc się sobą, płynęli wręcz przez Rynek. w wielkim mieście wszystko jest inne czas biegnie inaczej, ale dla nich czas jakby się zatrzymał, nie ważne było nic, nie liczył się świat. ona wsłuchana w rytm jego serca, biło szybciej niż zwykle, biło dla niej, dla tego miasta, dla tej chwili.
i mimo paru nerwowych chwil niepewności czy aby na pewno sie uda wejść, czy nie będzie trzeba obejśc się smakiem i myśleć co dalej...ale warto było, bo teraz znów stoi wsłuchana w rytm jego serca, jeszcze szybszy niż wtedy, zgodny z rytmem muzyki Hey. czego chcieć wiecej: ona, miłość jej życia, a nawet dwie miłości. w jej głowie jedna myśl, że chce już tak na zawsze.
bo dla nich wtedy otworzyło się niebo, tylko dla nich...


*************************************************************************************

A teraz bez pseudo literackich frazesów. Student nie jest pełnoprawnym studentem jak Juwenaliów w Krakowie nie zaliczy. To jak z sesją...tylko teraz czas na poprawkę. Nocleg u Oli w akademiku, i Bóg jej za to zapłać, bo my nie musieliśmy. Pierwszego dnia była ambitna wycieczka po Krakowie, aż do Wawla i na Kopiec Kościuszki...wzrokiem. Potem "pyszny" home made obiad i kurs na stadion Wisły Kraów:]
Bilety cudem zdobyte, ale zdobyte...za co BIG HUG dla Kamila i reszty 'mates'.Hey wart był tych prawe 100 przejechanych kilometrów, nie tylko Hey był tego wart(:*). I chociaż noc męcząca jak cholera była to było pieknie. Ola tytlko podziwiała szok na naszych twarzach po wejściu do typowych krakowskich zawalonych ludźmi klubów... to był wielki szok!Bo myślałam że nic gorszego od Klimatu już nie istnieje, a tu ZONK!, zawsze może być gorzej. Jestem pod wrażeniem krakowskiego MZK: tam nocne autobusy jeżdżą co godzinę!Tej nocy jeździły jak u nas w godzinasz szczytu! Ok 4(chyba, chociaz pewności nie mam, bo SZCZĘŚLIWI czasu nie liczą) dotarliśmy do akademika!Miało być winko na dobry sen ale nie było korkociaga/u! No i po 'dobranoc' o 5 rano poleglismy jak placki ziemniaczane na patelni Tefal'a. Drugi dzień trochę spokojniejszy. Bo Zalew Wiślański, piwko "z rana" jak śmietana, potem korek na drodze Płaszów-Dworzec PKP... obiadek, piwko znów i senna droga do domu. Niestety, wracać czas.
A gdyby nie ATH:(
Przyznaję się bez bicia, nie tęskniłam...
:)))))))


*********************************************************************************
i znów moje oczy są bardziej niebieskie niż niebieskie, bo Hey boski jest, a Hey w tych ramionach jest jeszcze lepszy...

że na zawsze?:)


P.S.: akademiki to miłe chociaż dziwne miejsca. ludzie kontaktu z obcymi nie nawiązują, nie gadają nawet z nie obcymi. ale daje głowę: ja i akademik przez miesiąc i wszyscy u moich stóp:)))


DZIĘKUJĘ!
I co ty na to?: (4)


Link :: 22.05.2006 :: 22:14
I wanna make you smile whenever you're sad
Carry you around when your arthritis is bad
All I wanna do is grow old with you

I'll get your medicine when your tummy aches
Build you a fire if the furnace breaks
Oh it could be so nice, growing old with you

I'll miss you
Kiss you
Give you my coat when you are cold

Need you
Feed you
Even let you hold the remote control

So let me do the dishes in our kitchen sink
Put you to bed if you've had too much to drink
I could be the man who grows old with you
I wanna grow old with you



**************************************************************

Chcę mieć taką magiczną moc, że pstryknę palcem i będzie już lipiec, i że będe miała wszystkie zaliczenia i egzaminy zdane. I że już dni do Woodstocku będe odliczać, i że będzie słońce i beztroska, i wolność. I nie będe musiała męczyć swojej głowy problemami w stylu kiedy Rej żył i co pisał, ani kim jest Leon Malon. I żeby ta magiczna moc jeszcze sprawiła,że z kieszeni nie będzie ubywało pieniążków,nie musi ich być dużo,ale tak,żeby nie było się trzeba martwić o nie.

Oh, żeby już były wakacje...oh oh:)

Póki co sesji czas...:(((((
I co ty na to?: (2)


Link :: 24.05.2006 :: 14:49
Sto lat, sto lat niech żyje żyje nam...sto lat,sto lat niech żyje żyje nam...niech żyje naaaaaam!!!A kto? A www.punk-rock.ownlog.com.
To dziś mija rok jak sobie trwa, zyje, działa i jak się rozwija i poszerza!Miał być 'tak se dla zabawy', a stał się 1/10 życia, bo jakoś tak mi pusto i myślom nudno jak nie ma nic nowego na blogu,jak nie mam o czym napisać.Przegladając notki wstecz i na opak myśle sobie, że czas zapiernicza jak nigdy. Roczek z bicza strzelił i nawet nie zauważyłam kiedy. Zajebiście ważny rok, myślę sobie że najważniejszy. Bo już teraz się o przyszłość nie martwię, bo wiem jaka będzie (że przytulne poddasze, z dużą łazienką, za milion, który dziś moje Słonko wygra dla mnie!)i wogóle to nauczyłam się żyć 'tu i teraz',a nie 'wczoraj'. Przed oczami mam malutkie cele do których dąże powolutku... Wogóle jakoś tak pięknie jest.

"Nie liczę na fanfary
gdy mówią jest szczęśliwa
ja odpowiadam: nie jest]
czasami tylko bywa"

A duuuupa!Jestem szczęśliwa, bywam smutna, bo gorsze dni być muszą!Bo jakby nie było to te szczęśliwe nie miały by aż takiej wartości. Trzeba się czasem podołować z powodów błahych, że słońce jest żółte a nie zielone (bo zielony to taki erogenny kolor:P)!

No dobra,zaś swobodna dygresja się przerodziła w cały wywód prawie filozoficzny... a a'propos myśli filozoficznych zapomniałam, że miałam stworzyć własną filozofię - może jak czas na to pozowoli to się tym zajmę przez wakacje!
Ale co ja to miałam mówić...?Aaa...że rok bloga!No tak!No to z tejże okazji złózmy mu najlepsze życzenia, żeby jego właścicielce weny nie brakowało, żeby zdarzało się jej myśleć i wogóle wogóle... A, że rocznica bloga w Joanny i Zuzanny i Marka przypada to imiennikom również best wishes, tak??
I co ty na to?: (6)