zawsze jak zapominam o Bogu wiążę supełki...


ślad w sercu
[Księga gości]



www.cadevra.ownlog.com


moje chwile:
2007
maj
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
pażdziernik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



"Some call it faith, some call it love Some call it guidance from above You are the reason we found ours So thank you stars "/Katie Melua/


"Jeśli będę taka
Jakiej nie rozumiesz
O jedno Cię proszę
Kochaj mnie jak umiesz

inne blogi:
Agata
Grzesiu
Jadziowa
Asiowa
Łukaszek
Piękny
Buch
Nejmless
Cadevra




- - - - - - - - - - - - - - - - -

Foto From OnePhoto.Net
Powered By ownlog.coml



Link :: 07.03.2006 :: 19:49
"Tak niesforną kocham być
Przyznaję się to żaden wstyd

Rozpiera mnie energia
Nie zatrzymuj mnie
Bo nie zatrzymasz mnie !

Już mnie ogarnął
Ogarnął mnie
Ogarnął mnie szał"

Bije energią!Nie zbliżać się, grozi zarażeniem-jak ptasia grypa:]
A no i powalam uśmiecham...zabijam bezpośredniością, brakiem cenzury myśli i słów.

"Kontrowersyjne dziewczę
Może zbyt młode jeszcze, wciąż
Kontrowersyjna dziewczynka
Odwieczna buntowniczka
Swych praw orędowniczka, tak!"

A bo w powietrzu czuć wiosnę!No dobra...zimno jak diabli i wieje ale jakoś się zielono robi!I nie!Nie jestem pijana, nic nie brałam i nawet mimo anginy i porannych mdłości(poranne mdłości to głupia sprawa...i nawet nieprzyjemna) nie mam goraczki!I w mojej głowie jak zwykle-czyli nie w porządku!:D

Śpiewam na całe gardło(biedni sąsiedzi), tańczę i bawię się na całego!Może nadmiar energii to skutek tych rudych włosów... że pierwsze wyjście z mroku, bye bye mroczny Ziom?

"Od grzechu gorsza jest samotność"

Zabierzcie mi ten dobry nastrój, bo mnie fizycznie wykończy!:)
A i moje oczy mają najniebieściejszy z niebieskich odcieni...Bo sa zawsze niebieścejsze jak mi dobrze... Chyba wtedy jakiś niebieściujący czynnik mi się we krwi uwalnia...

"Lecz wierzysz wciąż jakimś jednym cudownym tchnieniem
Na powrót staniesz się boskim stworzeniem"................jestem cudem, jestem boska!:D

Uśpiłam demona smutku, obudziłam życie... bo po co się dołować pierdołami (za przeproszeniem!) skoro ten świat i tak juz jest beznadziejny...No ludzie!Nie róbmy go gorszym niż jest!!!

"przecież po najgorszej zimie będzie wiosna, nowe kwitną bzy...
i nikt, juz nikt nie będzie płakał"


Bezmięsny marzec, i marzec bez kofeiny...a i marzec z pozytywnym nastawieniem do życia, i marzec z zaliczoną opisówką, i marzec pełen słońca...i pełen energii. WIOSNA!
Co zrobić żeby się przestać uśmiechać?

:))))


I co ty na to?: (3)


Link :: 12.03.2006 :: 00:33
Ptasia grypa grypa wpłynie na wskaźnik przyrostu naturalnego w Polsce... Kto zgadnie dlaczego?
I co ty na to?: (6)


Link :: 18.03.2006 :: 04:30
Kochany mój Kubusiu Puchatku.




Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo mi Ciebie brakuje. Tęsknie za Tobą dniami i nocami. Nie śpię, nie jem, nie mogę myśleć o niczym innym jak tylko o Tobie. Wyglądam przez małe okienko naszego niegdyś wspólnego mieszkanka na krańcu Stumilowego Lasu, a Ciebie jak nie było, tak nie ma.
Przeszukałam już każdy centymetr lasu, by Cię odnaleźć. Pytałam wszystkich Twoich przyjaciół. Dopiero królik powiedział mi, że zakochałeś się w Prosiaczku i to z nim mnie zdradziłeś. Nikt nie chciał mi powiedzieć gdzie jesteś, a ja mam Ci tyle do powiedzenia. Dopiero Tygrys, gdy go postraszyłam paroma moimi kumplami (tymi łysymi z knajpy „Pod Rogatym Jeleniem”), dał mi Twój adres.
Piszę, bo chcę, żebyś wiedział jak bardzo Cię kocham. Wiem jak bardzo Cię zraniło to że ja i Krzyś... ale zrozum, byłam wtedy na Ciebie zła, to była chwila, nic nieznacząca głupota. Wybacz mi! A tak między nami mówiąc to z nim jest cos nie tak: kobiece ubrania w szafie, masa kosmetyków... To jest podejrzane. A poza tym widziałam jak męczy takie małe ciasteczko i odrywa mu lukrowane guziczki. Ale ja nie o tym... Kubusiu! Od kiedy Cię poznałam nie potrafię żyć bez Ciebie. Jesteś moim księciem z bajki na białym rumaku.
Wróć do mnie, a obiecuję Ci, że już na zawsze będziemy razem, i że będziemy szczęśliwi. Będziemy sobie żyć spokojnie w Twojej chatce Puchatkowej w Stumilowym Lesie, będziemy pić sok z gumijagód, będziemy brykać razem z Tygryskiem i nigdy nie zabraknie nam miodu. I wybaczę Ci to, że zdradziłeś mnie z Prosiaczkiem. I będziemy jak Forrest i Jenny, jak Bonnie i Clyde, jak Kleopatra i Aureliusz, jak Pamela Anderson i Tommy Lee, , jak Elton John i George Michael, jak Lech i Maria Kaczyńscy, jak groszek z marchewką... już na zawsze! Tylko ja i Ty...


I co ty na to?: (4)


Link :: 23.03.2006 :: 21:44
MIŁOŚĆ
zmysłowa
gorąca
dozgonna
nieszczęśliwa
ślepa
wielka
niszcząca
platoniczna
trudna
gorzka


I co ty na to?: (6)


Link :: 25.03.2006 :: 14:48
sobota: różowe z szarą myszką,
niedziela: długie z palcami w tonacji zimnej,
poniedziałek: długie zielone ze sznurówkami,
wtorek: krótsze z palcami w odcieniu jezior alpejskich,
środa: podpisane z żyrafami,
czwartek: bez palców w jasnej zieleni,
piątek: długie z palcami w ciepłej tonacji,
sobota: z aniołkami,
niedziela: kopytka,
poniedziałek psssssczółki.


No to rozkład skarpetkowej jazdy z głowy!!!Dziekuje za wszystkie, nareszcie skończy się moje narzekanie, że nie mam co na siebie włożyć:] Chociaż teraz, przez najbliższy tydzień (lekko!) będzie: "auć!auć!ała!auć!ała..kurde..ała!", bo poobgryzana jestem ze wszystkich stron!A ugryzienie na szyji nie wiem skąd się wzieło... Ale tak generalnie super było...generalnie, bo tylko jeden mały wkurzający szczegół...ech..whatever!



Wywodów na temat ślepoty i głupoty facetów pisac nie będe, bo kto ma moje zdanie na ten temat znać, ten je zna...i nie mam siły się już denerwować...



Dziękuję za cały spisek urodzinowy, i nie będe Was dołować tym, że o wszystkim wiedziałam...OK, jedyna niespodzianka: Ania z Iloną... nie miałam pojęcia, że przyjadą!

DZIEKUJĘ!!!

P.S.:Jestem stara!!!!!:((((((
I co ty na to?: (2)


Link :: 26.03.2006 :: 01:08
czasami przeznaczeni sobie ludzie idą obok siebie i nie mogą się spotkać, a gdy wreszcie mają sie poznać jednemu z nich ucieka autobus...
I co ty na to?: (2)


Link :: 26.03.2006 :: 01:47
Myśli czarne na codzień mam albo defekt inny
nie chcę czuć jak stajemy się wobec siebie zimni
dobrze smakuje kawy łyk świeży powietrza chłód
w każdy dzień gdy ciebie brak
dotyk twój tak kojący był teraz już go nie chcę
i wszystkich rzeczy złożonych na me wątpliwe szczęście
sama przed sobą przyznać chcę nie zmusza przecież nikt
nie wierzyłam nigdy w nas

Słowa z twych ust, że się starasz jak nikt
korowody twych kłamstw nie przesłonią mych prawd
jeśli taką miłość chcesz dać mi to samotnie spędzę noc

Wcale nam tak nie było źle tak przynajmniej czułeś
jeszcze dziś w osłupieniu trwasz jeszcze brak ci tchu - wiem
samotność ciężka staje się nie starcza czasem sił
w każdy dzień, gdy kogoś brak

Bełkot z twych ust, że się starasz jak nikt
korowody twych kłamstw nie przesłonią mych prawd
jeśli taką miłość chcesz dać mi to samotnie spędzę noc

Niepotrzebni już sobie tak wsłuchujemy się w noc
zagubiony rytm naszych ciał
stracił już moc stracił już swój dawny czar

---------------------------------------------------------------
Dziś wiem, że kiedyś znajdę
mych łez serce warte
mam czas by czekać na znak
zły los przytrafił się
i co noc w milczeniu chcę tkwić
by już nie stracić mych szans
by już nie spłoszyć mych szans

I co ty na to?: (1)


Link :: 27.03.2006 :: 22:49
Ona i ja(z przymrużeniem oka)
nam się powinno zakazać spotykania się, zakazać rozmawiania, zakazać bycia...
-ej...taki w sumie nie musi być piękny...
-no jak to nie?trochę musi, może nie jakiś Banderas czy coś,ale tak żeby było na co popatrzeć
-a jak inne będą zazdrosne?
-a i o to chodzi!niech będą!
-ale chyba charakter jest ważny, taki pantoflarz musi być, żeby się słuchał... chociaż nie: to musi być ktoś męski i stanowczy, nie takie ciepłe kluchy co to go trzeba za rączkę prowadzić, żeby się o dywan nie potykał.
-no racja!musi być męski, ale niech też będzie troche uległy, nie że ja poproszę, żeby skoczył po piwo a ten na to: "sama se skocz"...
- no..no..racja!ale musi być też taki trochę romantyczny...że kwiatki czasem, i jakieś piwo przy świecach
-eee tam kwiatki...
-ale nie...wiesz co...ja tak sobie myśle że musi być bardzo zakochany, tak na amen!
-tak?z takim to potem tylko problem, bo zakochany facet głupnie...
-a no i niech głupnie, ale tylko na moim punkcie!
-he...racja!
-ale nie może być za bardzo zazdrosny, bo jak ja się będe z moimi chłopakami spotykać jak się będzie za bardzo pienił?
-ale niech trochę będzie!
-no...trochę!
-hmmm...z takimi wymaganiami to z nas stare panny zostaną...
-oj...pomarzyć można!a może akurat się taki gdzieś chowa?
-taaa...i boi sie podejść, bo jesteśmy za fajne...
-no chyba:( a wiesz co?on jeszcze musi być kochany...taki przyjaciel, przyjaciółka... o widzisz, z Tobą bym się umówiła!
-no ja z Tobą też...
-eeeejjj...on po prostu musi być...
-buuuuu...no!:(


ta wersja i tak ocenzurowana jest...ale generalnie jak ktoś jeszcze zwątpi w naszą chorą wyobraźnie to zapraszam na nasze babskie pogaduchy...wątpliwości znikną w lot!
a zaczęło się to wszystko od rozmowy w stylu: "bo tamta ma ładniejszego faceta"

...ech...
I co ty na to?: (10)