|
ślad w sercu [Księga gości] >
Jakiej nie rozumiesz O jedno Cię proszę Kochaj mnie jak umiesz Agata Grzesiu Jadziowa Asiowa Łukaszek Piękny Buch Nejmless Cadevra - - - - - - - - - - - - - - - - - Foto From OnePhoto.Net Powered By ownlog.coml |
![]() Link :: 04.02.2006 :: 02:02 >bo ostatnio to jakoś tak jest, że pojawia się w mojej głowie wielka idea napisania jakiejś ciekawej notki, o tym co mi się w głowie kotłuje, co w sercu warczy, co tak ogólnie jest...i zawsze idea ta musi się zmierzyć z wieloma przeciwnościami... to już standard: www.ownlog.com, nazwa użytkownika: punk-rock, hasło: *******, pojawia się biała "kartka" i idea ulatuje w cholere...bo albo zapominam co mi się w głowie kotłowało, co w sercu warczało etc, albo to co kotłuje i warczy nie chce się ubrać w słowa. A może to temu, że za dużo się w tej głowie kotłuje i za bardzo w sercu warczy? Ostatnio zakopana w notatkach, kserówkach, Platońskich ideach właśnie i Liebnitzowskich monadach nie mam czasu, siły i ochoty na nic...Tzn mam, ale wiem, że teraz takowych mieć nie mogę...Jak to już raz ( a nawet i 2 i 3)stwierdziłam: "teraz jest czas aby pośladki spiąć i wziąć się do roboty". I to czas twardego stąpania po ziemi...A jakoś tak bujam w tych obłokach i na ziemię zejść nie mogę, nie umiem, NIE CHCE! Bo tak sobie pływam w niebieskich oczach, a nawet ustawicznie tonę...ale to wszystko wina Amora co to mi koło ratunkowe swoją strzałą przypadkiem przebił...Fakt: moment średnio odpowiedni, ale dam radę!Umiem pływać... ---------------------------------------------------------------- Moje idealne miejsce na ziemi, mój ulubiony "świat" to moje łóżko, i ciepły koc, i płyta Katie Melua, i "but I do belive in love...", i kawa w nowym kubku z barankiem, i spokój i cisza...i tylko ja. I jak mogę sobie pośpiewać po cichutku, kiedy nie słyszy nikt, i jak mogę zapłakać nad światem gdy nikt nie widzi, i gdy mogę śmiać się tak głośno, że zagłuszam hałas z ulicy, i gdy jestem tylko ja i więcej nikt...mój cały świat! ...i najlepiej jak jest 4 rano. Brak logiki? JMT!!! I co ty na to?: (7) Link :: 06.02.2006 :: 01:26 Na parapecie mojego okna od ok tygodnia leży zdechła biedronka...Nie posprzątam jej, niech sobie leży, nie będę beszcześcić zwłok, zmarłym należy dać spokój.Poczekam aż się sama rozpadnie, utleni i ulotni!Ona tak padła, nie wiadomo dlaczego,a no i wzieła się niewiadomo skąd... A to z tą biedronką to jest jak z miłością...pojawia się nie wiadomo skąd, potem to zależy: albo żyje dalej, fruwa sobie pod niebo, jest karmiona tym i owym, albo umiera (niewiadomo dlaczego), na jakiś czas zostaje po niej ślad, takie zwłoki, a potem się ulatnia i zostaje tylko wspomnienie...jk by to Umberto Eco powiedział-zostaje tylko imię! Hym...któż by pomyślał, że zdechła biedronka może natchnąć do takich myśli...No ale bywa i tak że człowiek miłość widzi wszędzie, nawet w zdechłej biedronce:P Zresztą biedronki są fajne... I co ty na to?: (3) Link :: 12.02.2006 :: 14:56 Świat zaczyna być piękny:)))Może wiosna jeszcze nie idzie ale i tak jest cudnie... ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Hym hym...z racji zbliżających się walentynek wszystkim moim fanom i wielbicielom podaję adres e/mail: cadevra@o2.pl. Oczekuję że skrzynka ta zostanie zapełniona najróznijeszymi e-kartkami od tych co mnie wręcz ubóstwiają...życzenia można również sms'ami przesyłać, ewentualnie w komentarzach można zamieszczać, a Ci co zostali adresem pocztowym uraczeni są zachęcani do wysyłania kartek w formie tradycyjnej...każda forma dozwolona, liczy się intencja!!!Walentynki to święto zakochanych, zauroczonych ale i święto radości i sympatii:D Więc czekam...:P I co ty na to?: (2) Link :: 14.02.2006 :: 22:26 Suuuper...Walentynki w markecie!12 godzin łapania zakochanych tylko po to żeby się mi wyśmiali prosto w twarz na widok makiety do zdjeć!I taka nadzieja naiwnego, że po powrocie do domu moja skrzynka pocztowa będzie pękać w szwach, albo że w pokoju czekał będzie duży pluszowy miś od jakiegoś nieznajomego, za bukiet 100 róż też bym sie nie obraziła!No i wracam, o 21, zmordowana jak żadko, a tu...w skrzynce ulotka z "Nie dla idiotów!", na łóżku brudne skarpety od rana,a róż to nawet zapachu nie czuć!Loguję się na maila, czekam, a tu: "masz JEDNĄ(!!!) nieodebraną wiadomość pocztową" i to z Allegro że ominęłam moment licytacji wymarzonego mp3 playera i że 512mb Phillips poszedł za 102,5zł!Gdzie ci mężczyźni??Czy już nie można na nich liczyć??NO i dzisiejszy dzień z pewnością udany nie był... ...ja wcale nie narzekam:) No ale żeby nie było, że jestem niewdzięczna i zapominalska: za wszystkie przed-Walentynkowe kartki, e-kartki i lizaczki dziękuję!I za wszystkie ciepłe słowa, i za uśmiech... I co ty na to?: (3) Link :: 16.02.2006 :: 18:02 ...kiedy będe starą kobietą czasem będe słowika słuchała o straconej wolności pomyślę o mężczyznach, których kiedyś kochałam mam jeszcze wina łyk i chce wypić go za tych którzy jeszcze muszą żyć jak strumienie pod lodem jak słońce za mgłą... /M.Jakubowicz/ I co ty na to?: (2) Link :: 20.02.2006 :: 23:11 nie jest tak jak miało być, przeszłość daje w twarz, a przyszłość wiąże się tylko z rozczarowaniami; muszę ruszyć z miejsca i wziąść swoje życie w swoje ręce, bo póki co to same zmarnowane szanse, niewykorzystane szanse; szanse na szczęście, na spełnienie marzeń...marzenia-znów mi jedno uciekło przez zbyt duże poczucie obowiązku i gryzące wyrzuty sumienia, bo mogłam wszystko zostawić na później, na zaś...ale nie umiem; przepadło; i jedyne co umiem to upadać i tracić, i sama nie umiem się podnieść, i nie tylko bywam słaba-ja jestem słaba, tylko pod pozorną siłą chowam łzy; pozorne szczęście, pozorna miłość, pozorne życie, pozorna ja, pozory, pozory...boli; bo jak długo tak można?(pytanie w próżnie...) i nie żałuje się niczego w życiu, miałam nie żałować...a żałuje, bo gdyby nie, albo gdyby tak to było by inaczej, lepiej, milej, może szczęśliwiej...a może nie?(pytanie w próżnie...) a ludzie?chciałabym się z nimi nie liczyć, nie umiem, za bardzo jestem uzależniona od świata, od was, i wiem że będe przez to cierpieć, już cierpię, z własnej winy, bo co się ze mna stanie jak nie będzie cię przy mnie, i ciebie, i ciebie...zostanę sama. nie boję się śmierci, boję się życia...boję się siebie a po każdym kolejnym, mijającym dniu zostaje tylko data w kalendarzu i zarys w pamięci, zostaję imię, ślad na piasku i aniołek w śniegu, ulotność, mija życia, mijam ja, mijasz ty, mijamy...a skrzydła które mam nie mogą się rozwinąć, sama je podcinam, podcinam marzenia i nie mogę się wzbić ponad świat, ponad siebie...zderzenie z rzeczywistością boli, nie umiem walczyć o swoje życie, marzenia, o siebie...chce się poddać. ![]() I co ty na to?: (0) Link :: 22.02.2006 :: 22:34 W zaginionym świecie, po drugiej stronie lustra na rozdrożach szklanej ścieżki, na przemalowanych znakach zakazów i nakazów próbuje odnaleźć siebie!Zgubiłąm swoją tożsamość, zbłądziłam wśród wielkich traw, w gąszczu czarnych, dzikich krzewów. Jestem tu, a jakby mnie nie było, dziwne ptaki wśród złotych koron drzew od świtania śpiewają, a ja...gdzies w oddali szukam siebie. W lustrzanym świecie zagubiłam swoje myśli i marzenia. W lustrzanym świecie przybyło mi lat, w lustrzanym świecie zostawiłam samą siebie, w lustrzanym świecie byłam przez małą chwilę... /J.Sławska/ ... I co ty na to?: (1) Link :: 26.02.2006 :: 13:03 Anno... z racji, że są dziś twoje urodziny i że jak zwykle wymagasz niebanalnych życzeń to uznaj notkę tę jako prezencik i życzenia w jednym! Urodziło się TO takie 20 lat temu (auć to boli:/), wlazło TO na mój życiowy tor-spotkało błekitnooką dziewczynkę o złotych włosach, spokojną, ułożoną, normalną i zrobiło ze mnie wredną paskudę (i nawet kolor włosów się zmienił:P), namieszało mi To w głowie, zmieniło patrzenie na świat, ludzi, na siebie!No ale jakby nie ptarzeć to dzięki TEMU miałam przez moment poglądy prawie, że własne i miałam chęć do życia po swojemu, i chyba przez ten moment byłam naprawde szczęśliwa dzięki sobie, a nie dzieki innym! Tak Anno, czuj się winna, albo i niewinna, bo jeśli są we mnie jkaiekolwiek wady to tylko przez Ciebie:P! Ty mendo!Zrobiłaś ze mnie egoistę do kwadratu, bo kto mi powiedział, że egoizm w każdym siedzi tylko trzeba go wyzwolić, i że egoizm to dobra rzecz?Nauczyłaś mnie jawnie obnosić się ze swoim egoizmem...bo że "pokaż swoja twarz" i nie maskujemy się i ble ble ble:) No i to przez Ciebie nauczyłam się żyć na całego!Bo te twoje teorie o młodej śmierci (dokładnie pamiętam: bo starość jest piękna, ale nie przyjemna i dlatego trzeba umrzeć młodo, i ta twoja granica 25lat-wtedy wydawało mi się to taaaaak dużo, teraz już o tyle samo mniej:/)No i że młodo to szybko i po swojemu! Heh..i jeszcze bez miłości!No bo jak sama twierdziłaś miłości nie ma!Mam nadzieje że masz jeszcze tą super drogą książkę "Szukając miłości w Polsce":) I pomimo twierdzenia o braku miłosci to właśnie ty mnie najbardziej zjechałaś za to, że mówiełam że miłość jest tylko żeby się bawić, a nie cierpieć, wykorzystać, a nie pokochać-naprawiając tym mój światopogląd:))) A no i prawie bym zapomniała, teoria Coca-Coli i Polo Cockty (czy Coli Tesco:])!Wręcz filozoficzna...Mój ty Guru:P I to właśnie Ty mnie utwierdziłaś w moim własnym, samozwańczym wrecz, przekonaniu o mojej boskości!Bo nie zaprzeczałaś, nie wyprowadzałaś z błędu jak inni, którzy mówili: "taaa..boska to ty chyba jesteś jak buty zdejmiesz":> Oj Anno Anno...no i miało być że Cię pokaże światu w świetle negatywnym, no ale nie umiem, nie da się...a zreszta po co?:] Bo ja Cię miałam, przez ten mały moment zycia, to wtedy byłam sobą przez duże S., i miałam swoje skrzydła, którymi Ty nauczyłąś mnie poruszać. Zaczęłąm się wznosić, wzleciałam wysoko, może za wysoko...Nagle spadłam i wyladowałam na dupie, i to tak solidnie że boli do dziś:(, bo zniknęłaś, bo się oddaliłaś...a może to ja?:( Brakuje mi naszych Oscarów, brakuje mi listów, brakuje mi Twojego "gadania"... "+ co do tego co inni o tobie myślą , uważam że nie ma po co zaprzątać sobie tym głowy a to dlatego że świat tworzą ludzie wiem że twój świat tworzysz ty lecz na statystów nie masz wpływu. Oceniać ludzie będą cię zawsze bo mimowolnie każdy ma pewne uprzedzenia upodobania, lecz czy ważne jest aby podobać się każdemu sądzę że nie( sama napisałaś że zależy ci na niewielu) bo ------wszyscy to nikt-------- pamiętaj o tym i myślę że warto(lepiej) mieć kilku dobrych przyjaciół niż setkę znajomych. Przecież ty też nie lubisz wszystkich" "bo każda pora jest dobra byleby była, bo wydaje mi się że w byciu o to chodzi żeby poznać się i znaleźć swoje pasje ideały to co się kocha i starać się to robić. Oczywiście równie ważna jest wrażliwość ------- forma doskonała wtajemniczenia w piękno ----------- *poczułam przez moment że ty Aśka - dupek to kolejna iluzja w byciu mym, mam nadzieję że nie " Ech...no co tu dużo mówić(pisać): gdyby nie ty...nie było by mnie! Najlepszego...:* I co ty na to?: (3)
|