zawsze jak zapominam o Bogu wiążę supełki...


ślad w sercu
[Księga gości]



www.cadevra.ownlog.com


moje chwile:
2007
maj
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
pażdziernik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



"Some call it faith, some call it love Some call it guidance from above You are the reason we found ours So thank you stars "/Katie Melua/


"Jeśli będę taka
Jakiej nie rozumiesz
O jedno Cię proszę
Kochaj mnie jak umiesz

inne blogi:
Agata
Grzesiu
Jadziowa
Asiowa
Łukaszek
Piękny
Buch
Nejmless
Cadevra




- - - - - - - - - - - - - - - - -

Foto From OnePhoto.Net
Powered By ownlog.coml



Link :: 10.05.2007 :: 23:17
Jak przygoda to tylko w Warszawie, w Warszawie, jak Warszawa to w maju gdy kwitną bzy ...z chłopcem takim jak ty:P


... i 100 lat Cosmopolitan! Ech jestże coś w tym mieście, co mnie tam ciągnie. I choć 2 miesiące temu klęłam jak szewc, że to taki duże zadupie to mam jakiś sentyment. A teraz, jakiem Starówkę widziała...no mniam mniam mniam... I co więcej, tym czymś co ciągnie nie jest jedynie przeurocze, przecudowne, i przewielgachne centrum handlowe Złote Tarasy... Chociaż jest to jeden z czynników. Tym razem jednak okazja była milsza, niż tylko "zakupy bez kupowania". Wyżej wspomniany koncert na 10-lecie Cosmopolitan. Zestaw gwiazd raczej średni, ale pismo takie fajne że trzeba było tam być (zwłaszcza że dali zaproszenie za darmo). I tak sobie siedziałam już w tej Sali Kongresowej ( po wcześniejszych perturbacjach z komunikacją między miejską i przekleństwami rzucanymi w kierunku PKP)i tak mnie ogarnął jakiś taki wyjątkowy klimat: że tu na tych siedzeniach siedzieli jacyś ważni ludzie kiedyś, że to taki prestiżowe miejsce. I tak przez moment poczułam sie taka ważna...tzn ważniejsza niż normalnie. Zachłystnełam sie tym uczuciem, zachciało mi sie jeszcze. A jak na telebimie pojawiła sie naczelna Cosmo, i mówiła o tym jak bardzo zgrana jest ekipa gazety, że Ci ludzie są ważni, indywidualni, niepowtarzalni to pomyślałam sobie, że ja też tak kiedyś chce. Chce robić to co lubię...dalej: chce pracować dla Cosmo (lub być sławna). I w tymże samym momencie pomyślałam, że może te moje studia nie są aż takim bezsensem, że są jakimś tam początkiem. Lepszym czy gorszym okaże się za jakiś czas.
Ogarnęła mnie niespodziewana euforia. Minęło zmęczenie, i nawet mi sie podobało jak Cerkwia śpiewała:).
Powrót do BB nie był już aż tak entuzjastyczny, był męczący. Dla nas obojga. Ala warto było. Po całej tej wyprawie mam nareszcie jakiś tam cel życiowy i... parę nowych super majtek-bokserek z H&M
I co ty na to?: (4)